|
TREŚĆ
Mały chłopiec pragnie poznać tajemnicę wszechświata. Babcia z którą
jest szczególnie związany, przybliża mu istotę Boga, Jezusa
Chrystusa, czytając biblię i snując ciekawe opowieści.
Jednak wydarzenie, które miało miejsce w tym czasie, dogłębnie
przekonało chłopca o istnieniu Boga.
Dziecko postanowiło bardziej zbliżyć się do Niego poprzez katechezę i wcześniejsze przystąpienie do komunii świętej. A stowarzyszenie
które wspólnie z przyjaciółmi założyło, swoje działanie skierowało
na ...
Czego dziecko nauczy się o
świecie?
- W życiu nie należy myśleć tylko o sobie.
- Dobro, które w nas tkwi, powinniśmy ofiarować innym w
darze, a wtedy będziemy godnymi naśladowcami Chrystusa.
- Zakładając stowarzyszenie musimy jasno określić cel
jego działania.
Z tej książki dowie się
również, że:
- Jezus jest obecny w każdym z nas,
- niesieni pomocy innym, daje nam szczęście,
- człowiek nie powinien być obojętny na krzywdę,
- jak to jest możliwe, że Jezus Chrystus umarł, a jednak
żyje.
Urywek książki:
KRZYŚ nie mógł dziś zasnąć i
przewracał się z boku na bok w swoim łóżku. Patrzył przez okno
balkonu na czarne, pełne gwiazd, niebo. Próbował je policzyć, ale
nie potrafił. Jak wielkie jest niebo? Ile jest gwiazd? Czy każda z
nich jest tak duża jak ziemia? A może są jeszcze większe? A skąd się
to wszystko wzięło?
A gdzie niebo się kończy? Był już bardzo zmęczony. Pomyślał, że
jutro o to wszystko zapyta babcię.
Babcia KRZYSIA to bardzo mądra i
pełna dobroci kobieta. Mieszka w OLSZTYNIE,
w małym, białym domku z różami w oknie.
KRZYŚ bardzo lubi do niej przychodzić, bo cierpliwie
odpowiada na jego pytania i potrafi przyrządzać różne pyszności.
Rozmawia nawet ze zwierzątkami, które łaszą się do niej, jakby
wyczuwały jej dobroć na odległość.
Do babci KRZYŚ mógł iść dopiero
po południu. Czekanie nie było łatwe, ale z tym większą ochotą do
niej pobiegł. Babcia siedziała jak zwykle na ławce i bawiła się ze
zwierzątkami. KRZYŚ przytulił
się do babci i przykrył ją wełnianą chustą.
- Babciu, skąd się wzięło niebo? - zapytał. Wiedział, że u babci
znajdzie odpowiedź.
- Pan Bóg je stworzył - odpowiedziała pewnie.
- Pan Bóg? - zdziwił się KRZYŚ.
- Te wszystkie gwiazdy? On sam?
- A ty ile ziarenek piasku uniesiesz w dłoni? - zapytała.
- Dużo, bardzo dużo! Ale ziarenka piasku są małe! - odpowiedział.
- Nie, KRZYSIU, to ty jesteś
duży w porównaniu z nimi - przerwała mu babcia.
- Te gwiazdy są dla Pana Boga jak ziarenka piasku dla ciebie -
bardzo małe.
- Jak ziarenka piasku? - zastanowił się
KRZYŚ marszcząc przy tym swój mały nos. - Ale to by
znaczyło, że On jest bardzo wielki! - krzyknął chłopiec.
- Bo jest - odpowiedziała babcia i przytuliła wnuczka. - Jest bardzo
wielki.
Siedzieli tak we dwójkę zamyśleni. Babcine włosy tańczyły na wietrze
jak morskie fale, a KRZYŚ nie
mógł wyjść z zachwytu jak pięknie Pan Bóg urządził świat i jaka musi
być Jego wielkość, że wszystkiego dokonał sam. ...
|